|
Księga Gości Archiwum 2008 luty styczeń 2007 listopad październik kwiecień marzec 2006 wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty Linki ~*Napisz~* gg 2262799 ~*Odwiedzam~* to ja sama szarość wiara-niedzieli Rumianeczek trzydzieści lat minęło myśli na fiszbinie sypialnianie-dialogi zapach tęsknoty Kobietka mój męski punkt widzenia ajona lepiej zapisany babski-motyw niedoskonała pozbierany Lu Stefen jamiro ~*Odrobina sztuki~* Impresjonizm Fotografie Warto zajrzeć i nasycić wzrok pięknymi krajobrazami Ami Vitale Fotografia dokumentalna Malarstwo Piękne akwarele, które mnie zachwyciły... ~*Zajrzyj możesz pomóc~* Polskie Serce Wspomóż akcję Polskie Serce nigdy nie wiadomo komu to będzie potrzebne Polska Strona Głodu Pomóż nakarmić głodne dziecko
blog.pl |
Lena jest już na świecie Urodziła się 17.02.2008 niestety nie obyło się bez komplikacji... Jedno jest pewne dostałam szansę na drugie życie i mam ją zamiar wykorzystać. zasuplana-ika 2008-02-22 19:22:17 skomentuj (7) Tik tak Czas płynie coraz szybciej... W sobotę byliśmy ze szkołą rodzenia na basenie było super. Jak fajnie nie czuć nadprogramowych kilogramówm i żadengo bólu odcinka lędźwiowego. Nawet mój mąż mnie podniósł, bystrzacha dlaczego nie robi tego na lądzie ;). Jako że ja mam grupę krwi 0 Rh - to mam robione badania na obecność przeciwciał, jak do tej pory wszystko było ok, ale do czasu. W poniedziałek byłam na kolejnym badaniu a tu się pojawiły przeciwciała, zadzwoniono do mnie i kazano iść na kolejne badania. Wizytę u lekarza mam w piątek więc mam nadzieję, że dowiem się więcej szczegółów. Na szczęście na szkole rodzenia uspokoili moje obawy, więć nie tworzę sobie horrorów w głowie. Mama leży 11 dzień w szpitalu mam nadzieję, że nie długo ją wypuszczą... Bo jeszcze się spotakmy w szpitalu. zasuplana-ika 2008-02-04 13:24:11 skomentuj (3) Bezsenność Zaczynam cierpieć na bezsenność. Termin zbliża się coraz większymi krokami i w mojej głowie zaczyna się kotłować tysiące myśli... Czy dam radę, czy zauważę objawy (chyba jak zaboli to się poznam ;)), czy... czy... czy... Staram się myśleć pozytywnie, bo w końcu na świecie pojawi się moje ukochane maleńswto. W szkole rodzenia starają rozwiać się nasze lęki, ale w końcu każdy z nas odczuwał kiedyś lęk przed nieznanym i ja właśnie chyba taki odczuwam. Póki co jest malutki i mam nadzieję, że nie rozrośnie do przepotężnych rozmiarów. zasuplana-ika 2008-01-21 12:56:05 skomentuj (3) Numerek 30 Dzisiaj myślami jestem w Wielkopolskim Centrum Onkologii... zasuplana-ika 2008-01-07 09:04:33 skomentuj (0) Nadal się kulamy Zostało już mniej niż dwa miesiące, czas coraz szybciej ucieka. Pomału kompletuję wyprawkę dla maleństwa, aby nagie w domu nie leżało ;). Całe szczęście, że czas Świąt i Nowego Roku mamy już za sobą, bo już na jedzenie nie szło patrzeć. Jak ostatnio stanęłam na wadze to zbliażam się do 20 kg (przebranych), mam nadzieję że można je dość sprawnie później zrzucić :). Ostatnio każą mi się oszczędzać, bo rozwarcie 1,5 cm się pojawiło, a mnie niestety nie jest łatwo usiedzieć czy też uleżeć w miejscu. Biedny ten mój mąż... Z innej beczki Czasem ludzie mają nie równo pod sufitem.... Jak można mieć pretensję do osoby, którą wysłało się na urlop, że czegoś nie zrobiła w dzień urlopu. Bo niby jak to miała zrobić, a może powinna co 2-3 godziny dzwonić, aby przypomnieć o tym reszcie, po prostu chore. Jak tak dalej pójdzie to ja ich tam wszystkich powybijam... Ostatnio czuję się jak nakręcona, żeby mi się tylko sprężyna nie zerwała, bo może być źle ;). zasuplana-ika 2008-01-02 15:27:54 skomentuj (1) Yes. Yes Yes No i wyszło na nasze będzie dziewczynka, choć czasem to różnie bywa z tą interpretacją lekarza. Ostatnio namiętnie bawiliśmy prawie przez cały tydzień w skręcanie mebli do salonu. Trzeba skończyć urządzać mieszkanie jeszcze przed pojawieniem się dziecka, bo potem nie będzie już na to głowy. Mój mąż stwierdził, że następnym razem woli zapłacić 10% ekipie montującej niż samemu montować... leniuch. Ja lubię takie rzeczy robić, może to wynika z tego, że w mojej rodzinie są dwie córki a jako najstarsza zawsze "bawiłam się" w różne sprawy remontowe wraz z tatą. Mojej córce chyba trzeba będzie kupić zestaw majsterkowicza, żeby nie była "stękaczem" po tacie ;). zasuplana-ika 2007-11-15 15:49:25 skomentuj (7) Sądny dzień ;) Dzisiaj wybieramy się na USG. Może uda nam się dowiedzieć czy to będzie chłopczyk czy dziewczynka. Gdzieś tam w duchu myślałam o dziewczynce mój mąż także, ale w rzeczywistości najważniejsze aby maleństwo urodziło się zdrowe, bo to w końcu jest najważniejsze. Od dwóch dni dokucza mi gardło... Boże uchowaj mnie od wszelkich przeziębień, nie lubię być kaszląca,pociągająca itd... Szczególnie teraz przydałoby się końskie zdrowie. zasuplana-ika 2007-11-05 11:59:37 skomentuj (2) |